Lwy znad mojego łóżka (i jeszcze coś..)

„Blog” ten zamierzam prowadzić praktycznie codziennie.

Delikatna przerwa po (8.8) miała na celu to, by opowieść o Ukrytym,

który jest Podstawą (tutaj), mogła należycie wybrzmieć, bo powinna.

A dzisiaj prezentuję najbliższe okolice mojego łózka.

Tego najwyższej (i najbliżej 🙂 narysował słynny Bogusław Polch,

jest tylko w jeden kopii i oryginalny 🙂

rys. Bogusław Polch

 

rycina z zbioru franc. r. 1851
Rys. Salvador Dali

4 przemyślenia nt. „Lwy znad mojego łóżka (i jeszcze coś..)”

  1. Moj odbior ‚przestrzeni’ wokol Twojego lozka, zdecydowanie zauwaza glownie to ‚cos jeszcze’… Nie uchwyce tego w slowa, bo tak lepiej…no i lew moze zaryczec…

    1. Zaryczałby dopiero wtedy, gdyby został z-dalnie złapany na tym, że to „coś jeszcze” ma także sparafrazowane w tatuażu na części wrażliwej, z głębokiego roku 1998 jeszcze..
      😀

Dodaj komentarz