Jałówka u płotu

A więc nadszedł maj – i za kilka dni – zaczynam zapowiadaną kontynuację – choć dużo tam będzie nowego. I „blogowanie” to tylko dodatek.

W końcu zacznie się więcej dziać, o czym będę pisał.

Załączam..nie, nie jałówkę, i nawet nie czerwoną.

[Ach ci Żydzi, ci Żydzi..będzie nielada kłopot przez tą całą historyczną historię
 i jej nawroty końcowe.
Żydzi nie są narodem wybranym.

Ulubioną rasą Pana Boga są koty.

Szczupły (nabierze ciała..nabierze..) Zwiastun, z pozdrowieniem nie tylko dla mnie, od siebie i od nich, nie tylko ode mnie,
przeze mnie, dla Wszystkich,
którzy nawet jeśli nie widzą i nie słyszą
mają odwagę na to, by zacząć się zmieniać!

Marat Dakunin

Aktualności

Niedługo – dalszy ciąg niniejszego blogowania – i nie tylko
ale już pod nowym adresem.
W najbliższych tygodniach podam wszystkie nowe adresy
i ciekawe informacje.

Pozdrawiam!

Marat Dakunin

PS

Ach ci Ludzie, często i większość zupełnie jak Strusie..
nie mogą się czasem zdecydować – chować tę głowę i nie widzieć
czy nie chować..
A jednak, przecież i nawet Struś się domyśla, że
WIEDZA OCHRANIA, natomiast
IGNORANCJA POWODUJE ZAGROŻENIE

 

 

 

Lwy znad mojego łóżka (i jeszcze coś..)

„Blog” ten zamierzam prowadzić praktycznie codziennie.

Delikatna przerwa po (8.8) miała na celu to, by opowieść o Ukrytym,

który jest Podstawą (tutaj), mogła należycie wybrzmieć, bo powinna.

A dzisiaj prezentuję najbliższe okolice mojego łózka.

Tego najwyższej (i najbliżej 🙂 narysował słynny Bogusław Polch,

jest tylko w jeden kopii i oryginalny 🙂

rys. Bogusław Polch

 

rycina z zbioru franc. r. 1851
Rys. Salvador Dali